
Tomasz Bajerowski jest „belwederskim” profesorem nauk technicznych i nadal jest aktywny zawodowo na swojej macierzystej uczelni – Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Ma na koncie ponad 120 publikacji naukowych, ale – jak sam przyznaje – to nigdy mu nie wystarczało. Zawsze potrzebował dodatkowych wyzwań. Dzieckiem chyba był niesfornym, a takich dorosłych określa się niespokojnymi.
Znalazło się coś niezwykłego – wspinaczka wysokogórska, i to w ekstremalnym wydaniu. Szczególnie upodobał sobie tatrzańskie turnie i niejedną noc spędził podwieszony gdzieś na Kozich Wierchach, z głową w chmurach – dosłownie i w przenośni.
Z powodzeniem uprawiał też strzelectwo dynamiczne – dyscyplinę wymagającą refleksu, precyzji i skupienia. W 2009 roku zdobył II miejsce w cyklu Grand Prix IPSC POLSKA. To tylko jeden z wielu sukcesów.
A pisanie? Przez lata uważał je za… mało męskie. Czytać lubił, niezależnie od tego, czy napisała to kobieta, czy mężczyzna, ale pisać – to już co innego. Wszystko zmienił pewien niefortunny upadek z dachu. Złamana noga, gips i perspektywa tygodni w bezczynności. Zadzwonił do przyjaciela po poradę, a ten rzucił krótko:
– Czytaj albo pisz.
Właśnie skończył opasłą powieść i nie miał ochoty na kolejną. Zaczął pisać.
I tak powstało ponad sześćdziesiąt krótkich opowiadań, a każde można by rozpocząć od słów: „Będąc młodym geodetą…”, bo spędził kilka lat swego życia, pracując jako geodeta – w terenie, wśród ludzi jakby z innego świata, na pewno z innego czasu. Lekko napisane, z dużą dawką humoru. Całość wydało Wydawnictwo Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Gietrzwałdzie w 2022 roku, a tytuł tego dzieła to: Tego świata już nie ma. 63 krótkie opowiadania o tym, jak to jest.
Jedno z tych opowiadań zdobyło III miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Marka Hłaski.
Odkryta wrażliwość eksplodowała – wydał już trzy tomiki poetyckie: NieWiersze, Życiobrazy, Tertio et ultimo; co jakiś czas publikuje w czasopismach literackich i stale jest aktywny w mediach społecznościowych, gdzie na bieżąco można odkrywać jego najnowsze wiersze – okraszone też, jego autorstwa, wysublimowanymi fotografiami.
Ale żeby nie było tak tylko poetycko, zdradzimy jeszcze jedną pasję Tomasza – kolekcjonuje noże. Może zaczynał od kuchennych, ale teraz pokazał nam kilka z kolekcji: noże myśliwskie i bojowe, z ostrymi zadziorami. Strzeż się, niedźwiedziu.
A dlaczego kolekcjonuje noże?
– Bo noże to taka męska biżuteria.
– A życie toczy się dalej. Ożeniłem się – mówi – i teraz chodzę na pole golfowe, obserwując grę syna. Trudno sobie jednak wyobrazić człowieka niespokojnego, by tylko tak beznamiętnie się temu przyglądał. Golf to przecież coś więcej…
Na bieżąco: https://www.facebook.com/tomasz.bajerowski




zdjęcia autorstwa Anny Panas
