Artystyczne czary mary

 

Czasami siedzi coś w głowie przez wiele lat. I chociaż puka, stuka, nie może się wydostać.
Aż w końcu z tej przeszkadzajki, zadziorka czy emocji rodzi się obraz. Zupełnie
niematerialny byt zaczyna naprawdę istnieć. To się nazywa “Magia Sztuki”. I tym właśnie
zajmujemy się na spotkaniach Grupy Plastycznej “Paleta”.

Jeśli chciałbyś zobaczyć co emerytki, mamy, bibliotekarki, nauczycielki mają naprawdę w
głowach, obejrzyj wystawę “Magia Sztuki”. Bywają to zupełnie zaskakujące rzeczy. Ale w
“paletowym” malowaniu nie chodzi o budzenie kontrowersji, tylko o zachwycający proces
tworzenia.

Gdy będziesz oglądał wystawę, stań przed każdym obrazem i przyjrzyj mu się uważnie. Nie
oceniaj techniki malarskiej, ale pomyśl o jego autorce. Może zgadniesz kim jest, jakie ma
życiowe doświadczenia. Masz niesamowitą możliwość spojrzenia w głąb jej duszy –
skorzystaj z tego i doceń, bo nie każdy ma odwagę tak się pokazać. Temat, kolory,
pociągnięcia pędzlem – każda rzecz jest znacząca i ciekawa.

Rzadko kto w dorosłym życiu ma możliwość przemieniania tego co w nim siedzi na realne
obrazy. Tworzenie zastrzeżone jest dla dzieci i artystów. Dorośli robią ważne rzeczy – piorą,
sprzątają, wożą na zajęcia pozalekcyjne, harują na chlebek, poświęcają się dla rodziny.
Artystyczne potrzeby odkładają na później. Pewnie dlatego w “Palecie” przeważają panie,
które plastyką zajęły się po przejściu na emeryturę. Ale są też dziewczyny, które wykradają z
rodzinnej rutyny kilka godzin w tygodniu by malować. A także żeby się spotkać, pogadać – o
sztuce, albo przyziemnych sprawach. To taka biała magia, koło pełne kobiecej i twórczej
mocy.                                                                                                                          Magda Brzezińska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz